Jak długo suszyć drewno do kominka?

Z pewnością każdy użytkownik kominka, który kupuje świeże drewno opałowe, zadaje sobie tytułowe pytanie: jak długo mam suszyć drewno, by nadawało się do spalenia w kominku? Pytanie to jest aktualne bez względu na to, czy ktoś ma kominek z płaszczem, powietrzny czy wolnostojący kominek.

Jest to istotne z tego względu, że zbyt wilgotne paliwo źle się spala, co przyczynia się do:

  • obrastania komina i komory spalania smołą i sadzą,
  • pogarszania sprawności kominka,
  • zwiększania zużycia paliwa,
  • większych kosztów eksploatacji ogrzewania.

Odpowiedź niestety nie jest prosta, choć sprowadza się do: tak długo, jak będzie to potrzebne.

No okay, ale co to oznacza? Wilgotność drewna podawanego do kominka im mniejsza, tym lepiej. Ale w domowych warunkach nie damy rady osiągnąć wilgotności 0%, czyli stanu, w którym drewno jest absolutnie suche. Nic dziwnego, bo przecież nawet papier trzymany w domu nie jest absolutnie suchy — jego wilgotność waha się w zakresie 5-10%, zależnie od wilgotności powietrza. Nawet przysłowiowy pieprz, który — jak mawia przysłowie — jest właśnie suchy jak pieprz, zawiera ok. 8% wody. 😉

Im dłużej drewno jest suszone, tym niższą ma wilgotność. To prawda, ale tylko do pewnego momentu, w którym proces schnięcia jest zatrzymywany. Po prostu wilgoć w drewnie jest w stanie równowagi z wilgocią w powietrzu — i woda ani nie odparowuje, ani nie jest pochłaniana przez drewno. Stan ten nazywamy powietrzno-suchym.

Drewno powietrzno-suche ma wilgotność rzędu 15-20% i jest to minimum, które można osiągnąć przy suszeniu na świeżym powietrzu. I to jest rozsądny poziom wilgotności dla drewna opałowego używanego w kominku.

Wracamy do pytania, jak długo suszyć drewno. Ten stan drewno opałowe osiąga po około roku, a dokładniej — kilku-kilkunastu miesiącach, zależnie od gatunku drewna, wielkości kawałków, oraz warunków pogodowych. Jasne jest, że w czasie suchego i wietrznego lata drewno będzie schnąć szybciej niż w czasie mokrej, deszczowej zimy.

W praktyce najlepiej jest kupować zapas drewna na tyle duży, by mogło sobie spokojnie leżeć i czekać na swoją kolej aż 2 lata. Jeśli będzie zabezpieczone przed deszczem, zdąży wyschnąć naprawdę dobrze. A na kilka dni przed spaleniem można drewno przynieść do domu, ułożyć obok kominka. Jego wilgotność jeszcze trochę spadnie, a przecież zimą w domach zawsze jest za sucho i niewielka ilość dodatkowej wilgoci się przyda. :)

Wpis przypisany do kategorii: Eksploatacja kominków. Hasła tematyczne: .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*