Regulacja wydajności kominka

Kominek, jak i każde inne źródło ciepła, powinien mieć możliwość regulacji (zmiany) wydajności. Chodzi o to, by w momencie mniejszego zapotrzebowania na ciepło (okres przejściowy, na dworze 0°C, a w dodatku świeci słońce i przez okna dogrzewa wnętrze) dostarczać go tylko tyle, ile potrzeba. Nie za dużo, by nie wystąpiło przegrzewanie wnętrza. Bo to nie dość, że obniża komfort przebywania w domu, to jeszcze powoduje niepotrzebnie duże rachunki za ogrzewanie.

Kominek jednak, ze względu na swoją specyfikę i połączenie w jednym urządzeniu nieraz sprzecznych ze sobą funkcji, jest dość trudny w regulacji wydajności.

W przypadku kominków otwartych o jakiejkolwiek regulacji można zapomnieć. Nie da się dławić dopływu powietrza, można tylko dławić ciąg kominowy, co jednak wcale niekoniecznie musi przynieść zmniejszenie mocy kominka. Jedyną metodą na regulację tego, ile kominek daje ciepła, jest po prostu ładowanie go mniejszą lub większą ilością paliwa.

Jeśli kominek ma w miarę szczelny wkład i obudowę, można już kombinować. Ideałem byłby wkład absolutnie szczelny, w którym można całkowicie zablokować dopływ powietrza z zewnątrz. Tak czy siak, ograniczenie ilości powietrza docierającego do kominka tłumi proces spalania, przez co przebiega on wolniej. A skoro tak, to moc grzewcza kominka spada.

Problem polega jednak na tym, że przy takim ograniczeniu dopływu powietrza, mamy do czynienia ze znacznie gorszym spalaniem, niż w przypadku dostarczania odpowiednich jego ilości. Gorszym w sensie, że będzie ono mniej efektywne. Zamiast spalać drewno do postaci pary wodnej i dwutlenku węgla, kominek będzie odprowadzać do komina substancje palne — smoły, sadzę, tlenek węgla, dioksyny. Nie dość, że nie pozostaje to bez wpływu na środowisko, to jeszcze może spowodować zanieczyszczenie komina i późniejszy jego pożar. No i pogarsza to sprawność kominka. Jeśli palne substancje uciekają kominem, to tak, jakby uciekały nim złotówki.

Ideałem (z punktu widzenia środowiska, komina i oszczędności) byłoby spalanie drewna w kominku z maksymalną wydajnością. Wtedy jednak pojawia się problem z odbiorem nadmiaru ciepła, które trzeba jakoś przechować. Na szczęście, nie jest to niewykonalne.

Wpis przypisany do kategorii: Eksploatacja kominków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*