Czy mogą mi zabronić zbudowania kominka?

Prawie każdy inwestor budujący dla siebie dom chce mieć w nim kominek. Tak się jednak ciekawie złożyło, że w wielu miejscach w Polsce nie będzie mieć takiej możliwości.

Bo oto okazuje się, że urzędnicy mogą zabronić inwestorowi budowania kominka. I to wcale nie jest tak mało prawdopodobne, jak można to sobie wyobrazić.

Otóż na wielu terenach Polski obowiązują już plany zagospodarowania przestrzennego. Są to dokumenty, które określają w dużym skrócie, co wolno w danym miejscu budować, a czego budować nie wolno. Taki dokument może zawierać ograniczenia co do wysokości domu, kąta nachylenia dachu, koloru elewacji i jej odległości od drogi. Wszystko po to, by zapewnić ład architektoniczny, który dla niektórych jest ważniejszy od wolności budowania na swojej działce tego, na co ochotę ma inwestor.

Ale w planie zagospodarowania można niekiedy znaleźć także kłopotliwe ograniczenie zabraniające inwestorom wyposażania domów w źródła ciepła na paliwa stałe. Jest to uzasadnione w tych miejscach, w których takie urządzenia przyczyniają się do tak zwanej niskiej emisji. Krótkie kominy podłączone do nieefektywnych kotłów na węgiel czy drewno, w dodatku źle eksploatowanych, zatruwają powietrze dużymi ilościami toksycznych substancji. Przyczyniają się także do powstawania smogu, ze względu na wytwarzany pył i sadzę.

Aby więc zmniejszać ryzyko smogu, czy ilość toksycznych wyziewów z kominów, niekiedy rady gmin podejmują właśnie takie działania. Wprawdzie plan zagospodarowania nie ma wpływu na budynki i kotłownie już istniejące, bo odnosi się tylko do budynków nowych i poddawanych przebudowie. I właśnie dzięki temu stopniowo przyczyni się do usuwania takich oto źródeł ciepła.

A co ma zrobić inwestor, który marzy o kominku, a plan zagospodarowania przestrzennego mu zabrania budować kominek?

Po pierwsze, może sprzedać działkę i kupić taką w innym miejscu. To bym polecał, jeśli ktoś koniecznie kominek mieć MUSI i chce wykorzystywać go jako podstawowe źródło ciepła.

A jeśli takiej konieczności nie ma — może warto rozważyć jakiś kominek dekoracyjny? Wprawdzie będzie drogi w eksploatacji, ale za to nie będzie zatruwać środowiska w okolicy domu pyłem i sadzą.

Wpis przypisany do kategorii: Pozostałe informacje o kominkach

4 comments

  1. kasia pisze:

    Dosyć interesujące. Nie spodziewałam się, że mogą się pojawić takie ograniczenia. Ciekawe, dlaczego taka wiedza nie jest powszechnie dostępna. Z drugiej strony jest to też dziwne, nie spodziewałam się, że można mieć zabronione zbudowanie kominka. 😉 Teoretycznie, to my sami decydujemy o tym, co będzie w naszym projekcie budowlanym, jak się jednak okazuje, państwo ingeruje w niemal każdy aspekt naszego życia. Tego się nie spodziewałam…

  2. Dagmara pisze:

    No prosze, dzieki takim artykulom mozna sie dowiedziec niezwykle istotnych informacji. Przyznam szczerze,. ze jestem totalnym laikiem w temacie budowy domu, ale niedlugo taka planuje, dlatego probuje zaznajomic sie z tematem. Nigdy bym na to nie wpadla, ze wladze moga czegos takiego zabronic. czy to nie jest naruszanie naszej wolnosci? w jaki sposob moge sie dowiedziec czy moge miec kominek?

    • KL pisze:

      @Dagmara: sprawdź, czy na terenie Twojej gminy obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego. Jeśli tak, to tam szukaj informacji. Jeśli nie, dowiedz się, czy jest opracowywany i czy takie ograniczenia się w nim nie pojawią.

      Tak, to jest ograniczanie wolności — ale uważa się, że takie ograniczanie wolności jest dla dobra ogółu

  3. kupsonsi pisze:

    Nie miałem pojęcia, że samorząd może nam zabronić budowy kominka. W zasadzie są inne możliwości – ja z chęcią zainwestowałbym w baterie słoneczne, kominek jakoś nigdy specjalnie mi się nie marzył. W sumie w filmach pokazywane są kominki na pilot – to dopiero szał. Nigdy nie zastanawiałem się ile to może kosztować. Może warto byłoby w końcu się tym zainteresować… pozdrawiam serdecznie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*